› Motoryzacja
10:03 / 18.06.2020

OWU OC - o co w tym chodzi?

OWU OC - o co w tym chodzi?

Podpisując umowę dotyczącą ubezpieczenia samochodu, zawsze warto zajrzeć do OWU, czyli do Ogólnych Warunków Ubezpieczenia. W przypadku OC sprawa jest prostsza niż dla autocasco. To obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne reguluje ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, która określa taki sam zakres i obowiązki dla wszystkich ubezpieczycieli. Jakie informacje znajdziesz w OWU OC? Zaczynamy!

 

Czego dotyczy OC komunikacyjne?

Każdy kierowca dobrze wie, że musi mieć wykupione obowiązkowe ubezpieczenie OC. Jego brak jest karany. Należy jednak pamiętać, że w Polsce ubezpieczeniu podlega pojazd, a nie osoba. OC pojazdów mechanicznych chroni kierowcę ubezpieczonego pojazdu od szkód osobowych i materialnych. Co to oznacza?

Do szkód osobowych zaliczane są obrażenia ciała, rozstrój zdrowia i śmierć. Natomiast szkody materialne związane są z utratą, zniszczeniem i uszkodzeniem mienia. Odszkodowanie OC obejmuje szkody powstałe w związku z ruchem pojazdem. Jak wspomniany ruch jest definiowany? O tym, czy postój też jest ruchem, przeczytasz na stronie  https://mubi.pl/poradniki/owu-oc/

Ile wynosi suma gwarancyjna?

Wysokość sumy gwarancyjnej jest u każdego ubezpieczyciela taka sama i wynika z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. W przypadku szkód osobowych maksymalna jej wysokość wynosi 5 210 000 euro, co wiąże się na przykład z kosztami leczenia i rehabilitacji. Natomiast dla szkód materialnych wynosi 1 050 000 euro. Należy pamiętać, że podane kwoty dotyczą jednego zdarzenia - nie ma znaczenia, ile osób zostało w nim poszkodowanych.

Od powyższych zasad istnieje jednak wyjątek. Jeśli szkoda powstanie za granicą, w kraju, w którym obowiązuje wyższa suma gwarancyjna niż w Polsce, to ona będzie brana pod uwagę podczas wypłacania odszkodowania. 

Od czego NIE chroni OC?

Zdarzają się sytuacje, w których ubezpieczenie komunikacyjne OC nie będzie działać. Dotyczy to przede wszystkim szkód na mieniu. W ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych (art. 38) można znaleźć listę, za co nie odpowiada ubezpieczyciel:

  • zanieczyszczenie lub skażenie środowiska,
  • utratę gotówki, dokumentów i zbiorów filatelistycznych, papierów wartościowych, biżuterii, kolekcji numizmatycznych i filatelistycznych oraz podobnych,
  • zniszczenie odpłatnie przewożonych ładunków, przesyłek i bagaży, chyba że szkodę spowodował posiadacz innego pojazdu,
  • zniszczenie, utratę lub uszkodzenie mienia należącego do właściciela ubezpieczonego pojazdu, przez samochód tego właściciela, ale kierowanego przez inną osobę,
  • zniszczenie lub uszkodzenie innego pojazdu, który należy także do tego samego właściciela - nawet jeśli jest współwłaścicielem. Od tej zasady istnieją trzy wyjątki: oba pojazdy są leasingowane przez ten sam podmiot, należą do tego samego wierzyciela lub dotyczy je zastrzeżenie prawa własności rzeczy sprzedanej na jednego wierzyciela. 

Ubezpieczyciele chronią się w ten sposób przed wypłacaniem bardzo wysokich odszkodowań, które wynikają z bardzo nietypowych sytuacji lub mogą być objęte ochroną przez inne szczegółowe przepisy. 

Co to jest regres ubezpieczeniowy?

Brzmi groźnie i tak jest! Mimo że ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie za wyrządzone szkody, to może domagać się od sprawcy zwrotu wypłaconych pieniędzy. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy szkoda powstała:

  • celowo,
  • na skutek prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości lub po użyciu alkoholu, środków odurzających, psychotropowych lub innych wymienianych w przepisach dotyczących zwalczania narkomanii,
  • przez kierowcę, który wszedł w posiadanie pojazdu w wyniku przestępstwa - np. ukradł,
  • przez kierowcę, który nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdu,
  • po ucieczce z miejsca zdarzenia.

W przypadku prowadzenia pojazdu bez uprawnień ustawodawca przewidział parę wyjątków. Związane są one z ratowaniem życia lub mienia oraz pościgiem za przestępcą bezpośrednio po jego popełnieniu.

Jak zakończyć umowę?

Jeśli klient nie zakończy umowy, najpóźniej dzień przed jej wygaśnięciem, to zostanie ona automatycznie przedłużona na kolejny rok. Właściciel pojazdu może ją wypowiedzieć, tylko pod warunkiem wykupienia ubezpieczenia w innym TU. Jednak wtedy będzie musiał zapłacić za okres, w którym ochrona była realizowana przez poprzedniego ubezpieczyciela. 

Sprawa wygląda inaczej w przypadku nabycia używanego pojazdu z aktualnym ubezpieczeniem byłego właściciela:

- W takiej sytuacji były właściciel zgłasza ubezpieczycielowi sprzedaż pojazdu. Ten kontaktuje się z nabywcą i sporządza rekalkulację składki, która może zostać przez niego przyjęta lub odrzucona. W pierwszym przypadku nowy właściciel musi wyrównać ewentualną różnicę z nowego wyliczenia składki. W drugim wypowiada umowę i podpisuje z innym TU - wyjaśnia Tomasz Sowa redaktor z mubi.pl.

Jakie są zasady płatności?

Składkę ubezpieczenia OC można zapłacić jednorazowo lub rozłożyć na raty. Aby dowiedzieć się o drugiej metodzie płatności, warto zajrzeć na stronę https://mubi.pl/poradniki/gdzie-kupic-oc-na-raty/, gdzie wyjaśnione są wszystkie niuanse z tym związane. 

Ubezpieczyciel może na nowo przeliczyć składkę, jeśli właściciel pojazdu zmieni miejsce zamieszkania, zrobi inną osobę współwłaścicielem auta lub zmieni jego sposób użytkowania. Oczywiście właściciel pojazdu ma obowiązek zgłaszać TU takie zmiany.

0
0
oceń tekst 0 głosów 0%
R E K L A M AZAMÓW DROBNE MOBI ART