› Aktualności
21:23 / 25.06.2020

Nie ma maseczki - nie ma obsługi? Ochrona, czy dyskryminacja?

Nie ma maseczki - nie ma obsługi?  Ochrona, czy dyskryminacja?

fot. A. Fajczyk/fotomontaż M. Mostowy

Przy wejściu na teren niektórych sklepów i marketów widnieją komunikaty informujące o tym, że klienci bez maseczek nie będą obsługiwani. Z innych klienci z niezasłoniętą twarzą są wypraszani. 

Ale są też centra handlowe, które podchodzą do sprawy inaczej. Informują - na przykład na swoich fanpage’ach:
Przypominamy, że masz prawo nie nosić maseczki czy też innej zasłony na usta i nos ze względu na stan zdrowia, czy kłopoty z oddychaniem. Nikogo bez maseczki ze sklepu nie będziemy wypraszać.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski trzy dni temu w rozmowie z dziennikarzem portalu wp.pl zaproponował wprowadzenie do sklepów zasady, żeby osoby bez maseczek nie były obsługiwane, a personel prosił o założenie maseczki lub wypraszał ze sklepu.

Mieszkańcy czytający komunikaty, które mówią o tym, że klienci bez maseczki nie będą obsługiwani, różnie na nie reagują. Często słychać głosy: "to niesprawiedliwe!" „dyskryminacja!”. I to wcale nie dlatego, że nie chcą zakładać maseczek ochronnych, ale niektórzy po prostu nie mogą zakrywać ust i nosa w jakikolwiek sposób.

O tym zaleceniu chyba rzeczywiście ostatnio Polacy zapomnieli, chociaż z raportów ministerstwa zdrowia, podających liczbę zachorowań na COVID-19 wynika, że koronawirus szaleje, a liczba zachorowań jest większa niż na przełomie kwietnia i maja. Rękawiczki jeszcze szybciej zniknęły z dłoni, nie mówiąc już o obowiązku dezynfekcji rąk. 

Minister zdrowia uważa, że zachowania Polaków podczas robienia zakupów są niepokojące.

- W sklepach powinniśmy nosić maseczki, to jest ochrona również pracowników. Wydaje mi się, że być może powinniśmy wprowadzić zasadę, że osoby bez maseczek nie będą obsługiwane na poziomie regulacji danego zakładu - powiedział Łukasz Szumowski. - Znacznie prostsze byłoby, gdyby personel prosił o założenie maseczki lub wypraszał ze sklepu. To kwestia egzekwowania. Pamiętajmy też, że z drugiej strony jest to kwestia chęci dostosowania się do przepisów prawa. Jeśli nie będziemy zachowywali reżimu i zdrowego rozsądku, wrócą zaostrzone, poważniejsze obostrzenia - powiedział minister w programie Newsroom WP.pl

Czy ministerstwo zdrowia poprosi MSWiA, aby wydało zalecenie wysyłania policjantów do sklepów na kontrole i karania grzywną za niedostosowanie się do rozporządzenia?
Jednak nawet policja nie może skutecznie egzekwować niedoprecyzowanego prawa.

W rozporządzeniu Rady Ministrów z 19 kwietnia wyraźnie zapisano, że obowiązku zakrywania ust i nosa nie mają osoby, które nie mogą tego robić z powodu stanu zdrowia. A okazanie jakiegokolwiek zaświadczenia czy orzeczenia w tym zakresie nie jest wymagane. Rozporządzenie nie precyzuje nawet co to jest ten "stan zdrowia" i kto ma go określić.

- Minister proponuje aby obsługa sklepów podejmowała działania niezgodne z prawem. Brak maseczki równa się brak obsługi. Astmatycy, przewlekle chorzy, mający problemy z oddychaniem, niepełnosprawni - won. Kto będzie odpowiadał karnie za takie działania? Bo przecież nie ten minister. Czy może wyda sądom polecenie, aby nie karały sprawców czynów, do których ON namawia? Gdzie my żyjemy? Czy w demokratycznym kraju, w którym nie ma ogłoszonego żadnego stanu wyjątkowego, żadne prawa nie są zawieszone i obowiązuje zwykły porządek prawny a za chwile mają się odbyć demokratyczne wybory? - pyta właścicielka jednego z centrów handlowych w gminie Gostyń.

Krążący po internecie plakat z rozporządzeniem Rady Ministrów w związku ze stanem epidemii:

8
5
oceń tekst 13 głosów 62%
R E K L A M AZAMÓW DROBNE MOBI ART