› Aktualności
18:49 / 26.03.2020

Dla żartu informował o bombach w trzech szpitalach. Grozi mu do 8 lat więzienia

Dla żartu informował o bombach w trzech szpitalach. Grozi mu do 8 lat więzienia

fot. KMP Kalisz

Trudno zrozumieć, czym kierował się 37-latek z powiatu krotoszyńskiego. Zdaniem policji, dla żartu informował podłożeniu bomby w szpitalach w Kaliszu, Ostrowie Wielkopolskim i Miliczu. Teraz grozi mu nawet 8 lat więzienia.

Wczoraj, przed godz. 10.00, do dyżurnego policji w Kaliszu wpłynęła informacja o podłożonej bombie w kaliskim szpitalu. - Podczas tego typu zgłoszeń obowiązuje ścisły algorytm postępowania. Na miejsce natychmiast skierowano policyjnych pirotechników, aby szczegółowego sprawdzili pomieszczenia. W szpitalu pojawił się również przewodnik psa służbowego wraz ze swoim czworonożnym podopiecznym, przeszkolonym w zakresie wykrywania ładunków wybuchowych. Po dokładnym sprawdzeniu, okazało się, że zagrożenia nie ma. Zgłoszenie okazało się fałszywe - informuje kaliska komenda policji

Tego samego dnia doszło do dwóch kolejnych, fałszywych zgłoszeń. Tym razem informacje dotoczyły szpitali w Ostrowie Wielkopolskim i Miliczu. Wszystkie budynki zostały sprawdzone. Żadnych ładunków wybuchowych nie znaleziono.

Zdaniem policji, sprawcą fałszywych alarmów był mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego. Został zatrzymany jeszcze tego samego dnia.  

- Jak ustalił prokurator, z treści, przesłanych przez mężczyznę, wiadomości wynikało, że ładunki wybuchowe miały eksplodować o godzinie 14.00 w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Perzyny w Kaliszu, o godzinie 15.00 w Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Ostrowie Wlkp. oraz o godzinie 18 w Milickim Centrum Medycznym w Miliczu, co skutkowało skierowaniem do w/w placówek jednostek policji, które celem weryfikacji zagrożenia musiały dokonać ich sprawdzenia pod kątem występowania ładunków wybuchowych - relacjonuje Marcin Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów. Wyjaśnienia złożył, ale nie potrafił wskazać racjonalnych powodów swojego działania. - Potwierdził jednocześnie, że miał świadomość panującej pandemii koronowirusa - informuje Marcin Meler.

37-latek usłysał zarzuty: fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób. Prokurator wystąpił o tymczasowy areszt dla mieszkańca powiatu krotoszyńskiego. Wniosek ten zostanie rozpatrzony jutro przez sąd. 37-latkowi grozi kara do 8 lat więzienia.

Film z zatrzymania mężczyzny TUTAJ

2
0
oceń tekst 2 głosów 100%
R E K L A M AZAMÓW DROBNE MOBI ART